sobota, 29 marca 2014
wtorek, 25 marca 2014
Clydesdale - opis rasy
Cenione na całym świecie konie clydesdale ze szkocji to olbrzymy o niezwykle spokojnych, pełnych dostojności ruchach. Kiedy ciągną zaprzęg, wzbudzają podziw, ale sprawdzają się również... pod siodłem.
- Wysokość w kłębie - około 170 cm
- Długość życia - około 25 lat
- Rodaj maści - wszystkie
SZLACHETNE ZIMNOKRWISTE
Duzy wpływ na wygląd konia clydesdale miały również olbrzymy z Shire (największe konie świata). Niektórzy hodowcy twierdzili nawet, że clydesdale i shire to dwie odmiany tej samer rasy. Choć faktycznie wyglądają podobnie, to pochodzące ze Szkocji konie nie są aż tak masywne jak ich angielscy kuzyni. Clydesdale mają też długą szyję, a profil ich głowy nie jest garbonosy.
KROWIE NOGI TO NIE WADA
Pierwsza księga hodowlana clydesdale została założona w 1878 roku. Opisano tam dokładnie opis rasy i zwrócono uwagę na charakteryzujące te konie żywy chód. Clydesdale są bardzo duże- mierzą około 170 cm w kłębie, a ogiery osiągają nawey 180 cm wzrostu i ważą TONĘ !!! Wieżchowce mogą mieć różne umaszczenie, choć najczęściej są gniade i skarogniade z białymi odmianami na głowie i nogach. Clydesdale mają mocne i potężne kopyta, ich nogi pokrywają gęste "szczotki", które niegdyś chroniły kończyny zwierząt przed urazami, a dziś są potrzebne w chodowli jako cecha charakterystyczna rasy. Warto wspomnieć, że szkockie konie mają krowią postawę - ich stawy skokowe ustawione sa zbyt blisko siebie. Taka juz uroda rasy , dlatego krowie nogi nie są traktowane jako wada rasy.
W XIX i XX wieku clydesdale wykorzystywane były do orania preri USA i Kanady, zaprzęgano je też do pługów na kontynęcie australijskim. Świetnie sprawiały się w rolnictwie, a tagże w pracy pociągowej w mieście, ale pomieważ zachwycały pięknym ruchem, postanowiono je przetestować również pod siodłem. Okazało się, że te szlachetne olbrzymy z powodzeniem mogą nosić na grzbiecie jeźdzców, ponieważ łatwo się je trenuje, są pojętne i łagodne. Wiele clydesdale bierze dziś udział w zawodach jeździeckich, z powodzeniem rywalizują z końmi goroącokrwistymi. Żeby jeźdźcom siedziało się na grzbiecie tych olbrzymów konfortowo, powstały firmy specjalizujące się w produkcji sprzętu jeździeckiego w dużym rozmiarze, odpowiednim dla tych koni.
niedziela, 23 marca 2014
Prawdziwa przyjaźń
TRUDNE POCZĄTKI
Kiedy nowy koń przyjeżdża do stajni, nie od razu jest wpuszczany na wybieg z kolegami. Najpierw musi przysiąknąć własnym zapachem, czyli wonią nowego miejsca. Zwierzęta maja o wile lepszy węch niż ludzie i często swoje sympatie uzależniaja od tego, czy czyjaś woń przypadnie im do gustu.
Drugi etap nawiązywania znajomości między końmi to wypuszczenie nowego i reszty wierzchowców na sąsiednie wybiegi, żeby mogły się obwąchać, ale jednocześnie, by płot jub postuch stanowiły "barierę bespieczeństwa". Jeśli konie nie okazują sonie wrogości, następnego dnia można je puścić razem. Napoczątku zwykle wydaja dziwne odgłosy - kwicza i parskają. Zdarzają się też bujki, bo w ten sposób zwierzęta ustalają hierarchię w stadzie. Kiedy wszystkie konie przyzwyczają sie do zmiany, w grupie znów panuje spokój.
Poobserwójcie, jak zachowuja się na łące zgrane, dobrze znające się stado. Każdy ma swoje miejsce i wie, na ile sobie może pozwolić w stosunku do kolegów. Niektóre relacje między końmi nie mieszczą się jadnak w utartych schematach, np. jeden konie nie odstępuje drugiego na krok, bez przerwy się "przytulają" i wzajemnie pogryzają po grzbietach. Po takim zachowaniu poznacie, że zwierzęta łączy ogromna zażyłość. A kiedy konie na prawde się zaprzyjaźnią, potrafią być sobie oddane. Zdarza się, że trudno je rozłączyć i nawet kródkie chwile rozłąki, kiedy jeden idzie na jazde lub wcześniej wraca z łąki do stajni, kończą się nieutannym rżeniem - przyływania kolegi.
KOZA - LEK NA SAMOTNOŚĆ
Konie to zwierzęta stadne i dlatego powinny przebywać w grupie. Jeśli zdarza się, że w przydomowej stajni mieszka tylko jeden rumak, warto zapewnić mu towarzystwo, np.kozy. Pewnie zresztą zauważyliście, że kozy mieszkają w wielu stajniach.
NIe wszystkie wierzchowce poważaja swoje mniejsze koleżanki, ale bywa, że samotny kon, zdany na towarzystwo kozy, potrafi się z nia blisko zaprzyjaźnić. Ze względu na to, że rogaty zwierzak nie jest zbyt duży, taką parę można umieścić nawet w jednym boksie. Koza może być dobrym towarzyszem dla koni, które tkają, czyli rytmicznie przestępuja z nogi na nogę. Tkanie to niezdrowy nawyk, często spowodowany długotrwałą samotnością konia w boksie. Tak naprawde nie wiadomo, jak skuteczne w walce z tkaniem jest towarzystwo kozy, ale nie którym koniom pomaga.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















